Śmieciowe kosmetyki?

Opublikowano Kategorie BlogTagi , ,

Śmieciowe kosmetyki?

Każdy zna powiedzenie, śmieciowe jedzenie. Ale ostatnio pomyślałam ile kosmetyków w drogeriach, jest również śmieciowych. Stojąc wczoraj w kolejce do kasy, w znanej drogerii (kupując papier toaletowy), jak zwykle Pani przy kasie polecała produkt w promocji. Tym razem był to super krem, znanej firmy, do skóry wrażliwej, skłonnej do alergii.

Skład i zdziwienie

Odruchowo spojrzałam na skład. Jakież było moje zdziwienie, na pierwszym miejscu woda, na drugim glikol propylenowy, następnie silikony, filtry UV, chemiczne emolienty, w minimalnych ilościach dobre składniki, powiedziałabym w marketingowych ilościach. Na końcu troszkę konserwantów, regulatory pH itp. To wszystko mamy zostawiać na twarzy, na kilka godzin? Wszystkie składniki teoretycznie bezpieczne, najczęściej zapychają, ale gdy są stosowane w dużych stężeniach. Ale co jeżeli prawie każdy z nich zapycha? Jak czytamy opis, mają takie działanie, że aż chce się ich używać. Tylko dlaczego, skóra po nich jest coraz gorsza?

Doznania super

Nakładając taki krem, mamy super doznania. Szybko się wchłania, jest lekki, nie klei się, nie pozostawia tłustej powłoki, skóra jest miękka, aksamitna. Jednak dlaczego po paru godzinach, skóra wygląda na zmęczoną, jest poszarzała, przesuszona. Myjemy twarz żelami z detergentami, później krem, podkład, puder. Detergenty, rozpuszczają brud, tłuszcz,  łącznie z białkami w przestrzeniach międzykomórkowych, nie od razu, ale przecież używamy tego codziennie. Efekt? Skóra jest coraz cieńsza, pojawiają się zaczerwienienia, zaskórniki, grudki. Pokrywamy to kryjącymi podkładami. Zaklejamy dosłownie naszą skórę. Ale przecież wszystko się super nakłada. Czy rzeczywiście to jest najważniejsze? Nie, nie o to chodzi.

Wolę „slow”

Od kiedy zrezygnowałam z konwencjonalnych kosmetyków, dosłownie poczułam, oddychanie skóry. Cudowne uczucie. Oczyszczanie mydłem powoduje, że zmywamy brud, a płaszcz lipidowy odbudowany jest  już w ciągu dwóch godzin. Po umyciu nakładam kroplę lub dwie oleju. Moje ulubione to tamanu, czarnuszka i konopny, ale olej trzeba dobrać indywidualnie do rodzaju skóry. Nie ma kosmetyku idealnego, ale lepiej wybrać ten zdrowy dla skóry, niż ten wygodny w użytkowaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *