Jestem elfem
Słowiańska dziewczyna

O mnie, czyli jak powstało Soap Deli

Sucha skóra? Przyjmujemy to jako coś naturalnego. Walczymy z tym przy pomocy balsamów, oliwek. Kupujemy „lepsze” mydła, a gdy te nie wystarczą, to specjalne dla skór alergików. Ciągle mało? Tak już pewnie mam, myślimy.  Problemy z włosami, ze skórą głowy. Ciągłe zmiany szamponów, odżywek niestety nie pomagają? Znasz to? Ja to znam.

Włosy

W pewnym momencie, włosy myłam codziennie. Nie dlatego, że były brudne, ale ciągle swędziała mnie skóra głowy. Właściwie to swędzenie pojawiało się już tuż po myciu. Było źle. Zaczęłam szukać. Tak rozpoczęła się ta ścieżka. Najpierw mycie sodą oczyszczoną, później mycie wodą, rozcieńczonymi odżywkami. Było lepiej, ale wciąż to nie było to. Po drodze natrafiłam na mydła w kostce. Gdzieś zrodziła się myśl, żeby zrobić samemu, ale bałam się żrącej sody kaustycznej brr. Były próby szamponu własnej produkcji na bazie wyciągów roślinnych, ale tu też fiasko. Naturalne, na bazie wody, szampon psuł się bardzo szybko. Nie miałam wyjścia. Trzeba było spróbować zrobić mydło – szampon w kostce, bez wody.

Oliwkowe mydło

Wybrałam na pierwszy ogień mydło 100% oliwkowe. Nie wyszło, kruszyło się, nie pieniło. Dopiero po fakcie doczytałam, że takie mydło to wyższa szkoła jazdy i długie dojrzewanie jest niezbędne. Nie poddałam się. Zakupiłam 5 litrów oliwy, olej ryżowy, z pestek winogron, kokosowy, i zaczęłam próby. Robiłam różne kombinacje i z różnymi dodatkami. Zakupiłam masę olejków, glinek, ziółek i trzy razy w tygodniu robiłam mydło. Wychodziły lepsze i gorsze, a to za miękkie, a to za twarde, brzydko pachnące i rozpadające. Włosy też zaczęłam nimi myć. I nagle cud, jakie to cudowne uczucie nie mieć swędzącej skóry głowy. Kto nie miał  tego problemu, ten nie zrozumie.

Mydło kokosowe

Zaczęłam zgłębiać temat i tak powstało mydło 100% kokos do włosów z 20% nadmiarem tłuszczu.  Olej kokosowy nie zawiera kwasu oleinowego, który jest pożywką dla bakterii bytujących na skórze głowy i dlatego okazał się strzałem w dziesiątkę. W normalnym przetłuszczeniu mydło kokosowe wysusza, dlatego tu wyjątkowo zwiększa się to przetłuszczenie do 20%.

Wielka zmiana

W międzyczasie moja skóra zaczęła lepiej wyglądać, nie potrzebowałam już tony balsamów. Po kolei odstawiłam żele myjące, szampony, żele do mycia twarzy, dezodoranty, a na końcu kremy do twarzy i podkład. Do kosza poszła cała bateria butelek plastikowych. Przyłączyła się do mnie cała rodzina. Do mycia używamy już tylko mydła i kostki do włosów.  Po myciu twarz smaruję olejem Tamanu albo z czarnuszki, do demakijażu używam oleju jojoba, na zmiany stosuję olej oregano. Dezodorant robimy sami z chlorku magnezu lub używam rozpuszczonego ałunu. Po pewnym czasie zrezygnowałam z podkładów, bo wygląd mojeje skóry, naczynkowo-trądzikowej, poprawił się.

Teraz czuję, że moja skóra żyje i oddycha.

Podczas pracy w aptece spotkałam mnóstwo osób borykających się z problemami skórnymi. Już od dłuższego czasu sama na potrzeby własne i rodziny robiłam mydło i maści, balsamy. Wiele razy miałam ochotę zaproponować pacjentowi w aptece coś z własnej produkcji, ale oczywiście nie mogłam tego zrobić. Tak właśnie zrodził się pomysł stworzenia Soap Deli. Po drodze, rozpoczęłam i ukończyłam studia podyplomowe na wydziale chemii UŁ, dotyczące bezpieczeństwa kosmetyków, aby sprostać wymaganiom norm unijnych. Jestem specjalistą do spraw GMP, czyli dobrej praktyki produkcyjnej. Mydła wciąż tworzę z wielką przyjemnością i dbałością, aby powstał produkt najwyższej jakości.