Jak myć włosy mydłem?

Opublikowano Kategorie BlogDodaj komentarz do Jak myć włosy mydłem?

Jak myć włosy mydłem?

Są dwie zasady których trzeba przestrzegać. Mydłem myjemy tylko raz!

Druga zasada nie używamy produktów do stylizacji, typu pianka, lakier.

Jeżeli używamy zwykłego szamponu drogeryjnego, przejście na produkt naturalny może chwilę trwać. Włosy mogą wydawać się oblepione. Po szamponach zostają na włosach pozostałości. Można przyspieszyć wymywanie przy pomocy sody oczyszczonej (spożywczej, do ciasta). Myjemy taką mieszanką, bez użycia mydła czy szamponu, włosy 2-4 razy (łyżka na 1l wody) i spłukujemy płukanką octową.

Można także myć mąką żytnią lub mąką z cieciorki (około 1 miesiąca).

Jeżeli pozbędziemy się osadów z szamponów, środków do stylizacji…to myjemy mydłem i już.

Sposób użycia mydła bez octu

W wielkim skrócie:

  1. moczymy włosy wodą
  2. namydlamy, ja robię to bezpośrednio, mydlę tył głowy, mydło się pieni, a kostka ma wygodny kształt dopasowany do dłoni, aby ułatwić namydlanie
  3. spłukuję ciepłą wodą
  4. spłukuję wodą z octem – chwilę przed myciem wlewam ocet do kubka i zalewam wodą (wiem, że nie wszyscy to robią, ale ja polecam, zwłaszcza przy długich włosach)
  5. spłukuję dokładnie wodą, początkowo cieplejszą, a na końcu już chłodniejszą, po myciu wycieram ręcznikiem i sporadycznie nakładam odrobinę olejku lub kwas hialuronowy, jako odżywki, na końcówki.

Aby włosy były zdrowe i lśniące, po każdym myciu należy dokładnie spłukać mydło. Następnie polecam spłukać włosy wodą z octem jabłkowym mocno rozcieńczonym, wystarczy dosłownie łyżka octu na 0,5l wody (kiedy woda jest miękka) lub nieco więcej przy twardej wodzie. Następnie ponownie spłukać samą wodą (najlepiej chłodną).
Ocet zamyka łuski włosów, a także zakwasza skórę głowy i działa delikatnie złuszczająco, co również pomaga w pozbyciu się łupieżu.

Ważne jest, aby roztwór wody i octu nie był mocny, bo w tym przypadku, mniej oznacza lepiej.

Mycie mydłem z octem

W wielkim skrócie:

  1. moczymy włosy wodą
  2. namydlamy, ja robię to bezpośrednio, mydlę tył głowy, mydło się pieni, a kostka ma wygodny kształt dopasowany do dłoni, aby ułatwić namydlanie. Pianą myję włosy
  3. Czekam 30-40 sekund
  4. spłukuję dokładnie wodą, początkowo cieplejszą, a na końcu już chłodniejszą, po myciu wycieram ręcznikiem i sporadycznie nakładam odrobinę olejku lub kwas hialuronowy, jako odżywki, na końcówki.
  5. Włosy kręcone, lub myte w bardzo twardej wodzie mogą niestety wymagać użycia płukanki. Plus mydła jest taki, że można go użyć także do mycia ciała.

Włosy po mydle są inne niż po szamponie. Są sztywniejsze, mniej oklapnięte, wolniej się przetłuszczają.

Kubeczek

Opublikowano Kategorie BlogDodaj komentarz do Kubeczek

Kubeczek, a raczej jego zakup chodził za mną juz od dłuższego czasu. Chodziłam, oglądałam, rozwiązywałam testy, oglądałam blogi i wciąż miałam obawy, że wybiorę źle. Przecież jest taki wybór, może będzie za mały, może za duży, może za miękki, za sztywny. Tak już mam, że zawsze robię taki”wywiad” jak coś kupuję. Niby nie jest to jakiś ogromny zakup, ale kupowanie na chybił trafił kłóci się z ideą zerowaste. A kubeczek właśnie po to się kupuje, żeby ograniczyć ilość wyrzucanych śmieci. Po długim czasie zdecydowałam się. Kupiłam polecany na blogu, przez kobietę taką jak ja, po dwóch porodach i w podobnym wieku. Przy okazji zakupiłam także wkładki i podpaski wielorazowe. Kubeczek? szczerze? Jeżeli masz tak jak ja, ze zastanawiasz się czy kupić i jaki, to już się nie zastanawiaj, kupuj. Ja kupiłam dość miękki, bo nie jestem sportsmenką i większy. Wbrew pozorom to wybór nie jest aż taki duży jak by się wydawało i nie jest aż taki problem. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że przecież nasze ciało jest plastyczne i potrafi się ułożyć i dopasować. Tak dokładnie, na wymiar nie musimy kupować, bo przecież różnice w długościach i szerokościach kubków są minimalne. Kupiłam bezbarwny, z silikonu medycznego, znanej niemieckiej firmy i z niższej półki cenowej. Kubeczek się zassał w środku i trzymał jak należy. Na podróż jeszcze nie wiem czy bym go brała, ale jak mam gdzie go założyć i wymienić, to idealne rozwiązanie. Drugim moim odkryciem są wkładki wielorazowe. Re-we-lacja, niech się środki jednorazowe chowają. Te wielorazowe są milusie i oddychające i chłonne. Jakże żałuję, że tak długo czekałam z zakupem i że oglądając na ostatnich Ekocudach Pani mnie mocniej nie namawiała. Naprawdę, jeżeli nie chcesz kubeczka, to namawiam na wielorazowe podpaski.

Są zrobione z ekologicznej, organicznej bawełny i bambusa. Absolutnie, nie obawiam się, że przemiękną, nawet bym określiła ich chłonność na większą. Owszem są grubsze, ale ta w wersji normal nie dawała mi odczucia pieluchy. Po namoczeniu w zimnej wodzie i wypraniu w pralce, są jak nowe. Będę od teraz ich wielką orędowniczką, bo zbyt mało osób na nie namawia, a uważam, że warto się przestawić, bo jest to dobre dla naszej planety.

Ewa K

40 lat minęło…

Opublikowano Kategorie BlogDodaj komentarz do 40 lat minęło…

40 lat minęło, jak jeden dzień… taki tekst brzmi wciąż w moich uszach. Jak jeden dzień nie minęło to jednak, świadomie już dawno podzieliłam moje życie na dziesiątki. Co dziesięć lat robię swoje własne podsumowanie i planuję kolejną dziesiątkę. Zawsze tak, by kolejna nie była gorsza od poprzedniej. Każda dziesiątka jest pracowita, każda jest pełna ważnych dla mnie wydarzeń. Nie pamiętam tylko pierwszej dziesiątki, ale wtedy nie myślałam o podsumowaniu. Pamiętam tylko, że ktoś kto miał wtedy dwadzieścia lat, był według mnie stary, a czterdziestolatek to już jedną nogą stał, wiadomo nad czym. Bardzo mocno przeżyłam ukończenie trzydziestki. Spięłam się wtedy niesamowicie. To był koniec cielęcych lat i przywołanie do dorosłości, choć syn mój już wtedy był na świecie i odpowiedzialna się czułam jako tako. Jutro kończę czterdzieści lat. Dziś ostatni dzień trójki z przodu i czuję, że to dzień ważniejszy niż same urodziny. Jutro będzie po. Wskoczę w nową kategorię wiekową i statystycznie rzecz ujmując zostanie mi mniej niż więcej.
Słyszę czasami, że życie zaczyna się po czterdziestce, po pięćdziesiątce, ale to chyba mówią Ci co oszczędzali się do tego wieku. Życie zaczyna się od pierwszego oddechu i ostatnim oddechu się kończy. To jak żyjemy zależy całkowicie od nas. Na zdrowie w sile wieku pracujemy latami i nie da się tego nadpracować w rok czy w dwa.
Teraz jak sobie myślę o planach na kolejną dziesiątkę, to najwięcej planów mam związanych właśnie z Soap Deli. Starzejemy się świadomie. Czeka nas wiele zmian. Soap Deli to kobieta, dojrzała kobieta. Dojrzewamy razem.

Idę teraz zrobić ostatnie mydło kokosowe z moją trójką z przodu, bo od jutra będę mydlić już tylko jako czterdziestoletnia kobieta.

Parę słów o męskiej pielęgnacji

Opublikowano Kategorie BlogTagi , Dodaj komentarz do Parę słów o męskiej pielęgnacji

Parę słów o męskiej pielęgnacji

Parę słów o męskiej pielęgnacji, ponieważ współczesny mężczyzna dba o swoją skórę tak jak i współczesna kobieta. W sklepach możemy spotkać już całe serie kosmetyków, pachnących po męsku i przeznaczonych dla skóry panów. Mam jednak  wrażenie, że mężczyźni nie dali się zwariować, tak jak my „babki”. W dużej części mężczyźni nigdy nie odeszli od mydeł w kostce, nie przestawili się na specjalistyczne żele, płyny i milion kremów. I to chyba dobrze, bo ich skóra dzięki temu dłużej wygląda dobrze. Czytaj dalej Parę słów o męskiej pielęgnacji